Mieszka w Korei Północnej. Australijczyk pokazał, jak wygląda życie w kraju Kima

Obraz
Źródło zdjęć: © Facebook.com | Alek Sigley
Dagmara Smykla-Jakubiak

/ 7Ma więcej swobody niż dyplomaci

Obraz
© Facebook.com | Alek Sigley

Korea Północna nie jest na szczycie listy najchętniej odwiedzanych państw świata. A jednak Australijczyk Alek Sigley spędził dwa lata, przekonując władze Uniwersytetu im. Kim Ir Sena, żeby przyjęto go na studia. Jest jednym z trzech zagranicznych studentów uczących się w najbardziej prestiżowej szkole wyższej w Korei Północnej. Ma możliwości, o których tylko marzą zachodni dyplomaci i organizacje pozarządowe.

/ 7Koreańczycy są nim zafascynowani

Obraz
© Facebook.com

Jego pierwszym znajomym w akademiku był Koreańczyk, który - tak jak większość społeczeństwa - nigdy nie był poza granicami ojczyzny. On i inni "tubylcy" od początku byli równie zaciekawieni Alekiem, co on nimi. Pierwsza rozmowa ze współlokatorem dotyczyła... ustroju Australii.

Zapytał, czy Australia jest państwem jednopartyjnym. Zrobiło to na mnie ogromne wrażenie. Wyjaśniłem mu, że mamy system podobny do Wielkiej Brytanii: dwie główne partie polityczne - wspomina Sigley w rozmowie ze Sky News.

/ 7Jako student ma więcej swobody niż inni cudzoziemcy

Obraz
© Facebook.com

Turyści nie mogą wchodzić do restauracji i sklepów, ale zagraniczni studenci są przyjmowani w większości z nich. W akademiku Alek zobaczył napój gazowany wyglądający na skrzyżowanie Sprite'a i 7Upa: "Spruce Up". Studenci mogą też korzystać z metra - które Sigley opisuje jako tanie i czyste - bez północnokoreańskiego przewodnika. Australijczyk i jego koledzy - Szwed i Kanadyjczyk - nie mają jednak pozwolenia na odwiedzanie lokalnych mieszkańców w ich domach, co utrudnia nawiązywanie bliższych kontaktów.

/ 7Etykieta uniwersytecka

Obraz
© twitter.com

Na ścianach wydziałów wiszą krótkie wytyczne dotyczące stroju, zachowania, a nawet wzory fryzur zgodnych z ideologią dżucze i obowiązujących na uniwersytecie: "Dyspozycja do nauki" (czytanie na korytarzach), "Powitania i etykieta" (głęboki ukłon w stronę nauczyciela), "Uporządkowany ruch na korytarzach" (ruch prawostronny).

/ 7Cudzoziemcy korzystają z osobnej sieci komórkowej

Obraz
© Facebook.com

Wielu mieszkańców stolicy ma nawet smartfony, jednak są całkowicie odcięci od normalnego internetu. Mają dostęp jedynie do krajowego intranetu z dostępem do kilku stron zaakceptowanych przez rząd. Cudzoziemcy korzystają ze zwykłego Internetu i mogą ominąć zablokowane strony za pomocą VPN - jak w Chinach. Nie mogą za to dzwonić do lokalnych mieszkańców - w ich sieci możliwe są jedynie połączenia do innych obcokrajowców lub międzynarodowe.

/ 7Mają dostęp do niektórych filmów i książek z zagranicy

Obraz
© twitter.com

Mieszkańcy Korei Północnej mogą ściągać na smartfony muzykę, filmy i programy. Bardzo popularne są zagraniczne filmy, oczywiście zatwierdzone przez cenzurę. W większości to produkcje z NRD i Związku Radzieckiego, ale zdarzają się też nowsze. Chiński film "Ip Man" z 2008 roku jest jednym z popularniejszych, podobnie jak indyjski "Bahubali" z 2015 r.

/ 7Nawet romanse różnią się od tych, które znamy

Obraz
© Facebook.com

Sigley studiuje literaturę północnokoreańską, w tym powieści romantyczne. "Są zupełnie inne" - podkreśla. W każdej z nich akcentuje się znaczenie zbiorowości. Miłość romantyczna jest w nich podporządkowana służbie "większemu dobru", tzn. ojczyźnie lub partii.

Postacie zakochują się w sobie, kiedy widzą, że druga strona jest dobra i bezinteresowna - mówi Sigley.

Wybrane dla Ciebie
Urocza kartka dla kuriera. "Nic więcej nie potrzebuję w tej pracy"
Urocza kartka dla kuriera. "Nic więcej nie potrzebuję w tej pracy"
Tego saperzy się nie spodziewali. Znalezisko sprzed ponad 80 lat na budowie S8
Tego saperzy się nie spodziewali. Znalezisko sprzed ponad 80 lat na budowie S8
91-latek sprzedaje jabłka pod Kauflandem. "Jak sam mówi, pomaga córce"
91-latek sprzedaje jabłka pod Kauflandem. "Jak sam mówi, pomaga córce"
Skontrolowali herbaty. Nieprawidłowości w 33 proc. przypadków
Skontrolowali herbaty. Nieprawidłowości w 33 proc. przypadków
Wyrzuć do kosza. Wykryto niebezpieczne substancje w łyżce kuchennej z Chin
Wyrzuć do kosza. Wykryto niebezpieczne substancje w łyżce kuchennej z Chin
Wybory na Węgrzech. Kto oprócz Orbana i Magyara ma szansę na wejście do parlamentu?
Wybory na Węgrzech. Kto oprócz Orbana i Magyara ma szansę na wejście do parlamentu?
Chłopcy nagrani w parku. "Nikt nie zareagował". Zwierzę nie przeżyło
Chłopcy nagrani w parku. "Nikt nie zareagował". Zwierzę nie przeżyło
Zaginęła 14-letnia Wiktoria. Policja apeluje o pomoc
Zaginęła 14-letnia Wiktoria. Policja apeluje o pomoc
Matka Orbána przemówiła. "Mogę się tylko martwić"
Matka Orbána przemówiła. "Mogę się tylko martwić"
Wars nie oddaje kaucji za butelki. Jest komentarz spółki
Wars nie oddaje kaucji za butelki. Jest komentarz spółki
Próbował zgwałcić 13-latkę. 21-latek z Rabki usłyszał wyrok
Próbował zgwałcić 13-latkę. 21-latek z Rabki usłyszał wyrok
Śmierć znanego lekarza. Tak zginął. Prokuratura ujawnia
Śmierć znanego lekarza. Tak zginął. Prokuratura ujawnia