*Prawnicy twierdzą, że umieszczenie w izolatce ograniczyło możliwość rozmowy z innymi więźniami. *To oznacza naruszenie artykułu ósmego Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Czytamy w nim, że każdy ma prawo do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego.
Zdaniem adwokata naruszono też procedury przeniesienia. Więźniowi nie powiedziano zawczasu o transferze, przez co nie dano mu czasu na ustosunkowanie się do tego.
Brytyjskie ministerstwo sprawiedliwości nabrało wody w usta. Jak podaje "Daily Mail”, na razie nikt nie chciał powiedzieć czy Nadir Syed wrócił do normalnej celi.
To właśnie przez takie finały procesów sądowych ludzie stracili wiarę w wymiar sprawiedliwości. Co z prawami człowieka strażnika, któremu groził śmiercią? - skomentował Philip Davis, członek brytyjskiego parlamentu.
Nadir Syed odsiaduje wyrok dożywocia. Za kratki trafił po tym jak planował ścięcie przypadkowego sprzedawcy za pomocą 30-centymetrowego noża kuchennego. Policji udało się go złapać tuż przed morderstwem. Po osadzeniu stwarzał wiele problemów. Nie tylko groził strażnikom, ale też radykalizował współwięźniów.
Widziałeś lub słyszałeś coś ciekawego? Poinformuj nas, nakręć film, zrób zdjęcie i wyślij na redakcjao2@grupawp.pl.
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.