Wszystko zaczęło się od wpisu w internecie. „Prawo i Sprawiedliwość próbuje wmówić Polakom, że nic złego w naszym kraju się nie dzieje, że wszystko jest w doskonałym porządku” – napisał polityk PO, odnosząc się 21 grudnia do sporu pomiędzy PiS i PO.
„Jeszcze będzie przepięknie, jeszcze będzie normalnie” – przytaczał Szejnfeld fragment jednego z najbardziej rozpoznawalnych utworów Tilt. Te słowa „uderzają swoją aktualnością” – dodawał.
Lipiński stanowczo sprzeciwił się politycznemu wykorzystywaniu słów utworu. Na swoim profilu na Facebooku przypomniał posłowi, że to PO podniosło za czasów swoich rządów podatek VAT do 23 proc., co zdaniem muzyka spowodowało finansowe tąpnięcie na rynku koncertowym.
Muzyk wytknął politykowi niekorzystne zmiany w opodatkowaniu artystów. Wcześniej twórcy byli zwolnieni od opodatkowania 50 proc. dochodu. Teraz, kiedy przekroczą II próg podatkowy, ten przywilej znika.
- Ten przywilej przyznał twórcom Piłsudski, zachowali go władcy PRL, a wy go znieśliście bez żadnej ekonomicznej racji. Może wydawało się wam, że ciemny tłum temu przyklaśnie? – ironizuje Lipiński.
Lider Tiltu uważa, że z winy PO artyści zbiednieli. Twierdzi, że teraz ledwo wiążą koniec z końcem.
„Dlatego bardzo proszę, panie pośle, niech mnie pan więcej nie cytuje” – domaga się muzyk.
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.