Ograniczenia związane ze Świętami Bożego Narodzenia widoczne były w Tadżykistanie już od jakiegoś czasu. W 2013 roku na cenzurowanym znalazł się rosyjski odpowiednik Świętego Mikołaja, czyli Dziadek Mróz, którego wizerunku zakazano pokazywania w telewizji. Tadżykistan określa się jako świecką republikę, ale żyją w nim głównie muzułmanie.
Zachowanie obywateli w Święta i Nowy Rok reguluje dekret sporządzony przez ministerstwo edukacji. Zakazane są więc "fajerwerki, świąteczne posiłki, dawanie prezentów i zbieranie pieniędzy". Przepisy mówią jasno także o umieszczaniu w miejscach publicznych, takich jak szkoły czy uniwersytety, świątecznych drzewek, obojętnie czy żywych, czy sztucznych.
W wielu krajach byłego Związku Radzieckiego obecność choinki staje się powoli normą. Ogromne przystrojone drzewka ustawiane są na placach i rynkach dużych miast. W Tadżykistanie natomiast taka dekoracja owszem stanie, ale pojawi się tylko w stolicy, Duszanbe, i to tylko na kilka dni. Wiadomo też, że choinka zostanie zdemontowana w pierwszych dniach stycznia.
Obostrzenia dotyczące świąt mają związek z radykalizowaniem się społeczeństwa i wynikającą z tego przemocą. W sylwestra na przełomie roku 2011 i 2012 mężczyzna przebrany za Dziadka Mroza został zasztyletowany pod domem przez nieznanych sprawców. Jego rodzina sugerowała, że zamordowany został z powodów religijnych. Policja jednak temu zaprzeczyła, twierdząc, że trzech napastników było po prostu pijanych.
Przedmiotem krytyki są także inne obce Tadżykom kulturowo święta. W ostatnich latach dokonano wielu aresztowań młodych ludzi, którzy przebrani za wampiry i zombie obchodzili zakazane przez rząd święto Halloween. Na początku tego roku grzywną w wysokości około 2 tysięcy złotych ukarano mężczyznę, który zorganizował urodziny w irlandzkim pubie. Rygorystyczne regulacje związane są także z tym, jak mają wyglądać wesela i pogrzeby.
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.