Kilka dni temu w Zgierzu doszło do dramatycznej sytuacji. Pięciolatek zadzwonił na numer 112, informując, że jego młodszy brat płacze, a rodzice śpią i nie można ich obudzić.
Na miejsce przybyła policja i odkryła, że rodzice mieli ponad promil alkoholu we krwi. Dzieci, pięciolatek, trzyletni brat i niemowlę, były brudne, głodne i zaniedbane.
Rodzice, w wieku 29 i 30 lat, usłyszeli zarzuty narażenia dzieci na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia. Grozi im do pięciu lat więzienia. Dzieci zostały zabrane przez pracowników pomocy społecznej.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Jak podaje "Fakt", rodzeństwo zostało rozdzielone. Starsi chłopcy trafili do domu dziecka, a najmłodszym zajmie się rodzina zastępcza. Nie znaleziono miejsca ani osób, które mogłyby podjąć opiekę nad całą trójką.
Czytaj także: Polska przed Francją i Hiszpanią. Zaskakujący raport ONZ
Jakie są procedury, gdy dziecko dzwoni na 112?
Po wykonaniu połączenia, pracownik dyspozytury 112 (operator) podejmuje szereg działań, które mają na celu szybką ocenę sytuacji i udzielenie pomocy. W przypadku, gdy rozmowę przeprowadza dziecko, operatorzy są specjalnie przeszkoleni, by w delikatny sposób uzyskać niezbędne informacje i zapewnić odpowiednią pomoc.
Operator pyta o:
- lokalizację, czyli gdzie dokładnie znajduje się osoba potrzebująca pomocy (miasto, ulica, numer domu),
- rodzaj zagrożenia (pożar, wypadek, problem zdrowotny),
- liczbę osób potrzebujących pomocy.
Celem jest uzyskanie jak najszybszych informacji, by jak najszybciej wysłać odpowiednią służbę ratunkową.
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.