Do zdarzenia doszło w nocy ze środy na czwartek. Rano 23 marca funkcjonariusze straży granicznej z oddziału w Mukaczewie zgłosili ratownikom, że w rzece Cisa pływa ciało mężczyzny. Okazało się, że 23-latek próbował nielegalnie przedostać się z Ukrainy do Rumunii.
Wyłowili ciało mężczyzny
Pogranicznicy informują, że informację o mężczyźnie otrzymali od rumuńskich kolegów. Około godziny 7:30 zauważyli, że ciało zaczepiło się o nieznaną przeszkodę i zostały na powierzchni, dlatego było go widać gołym okiem.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Funkcjonariuszom nie udało się samodzielnie wyciągnąć topielca. Na miejsce zostali wezwani ratownicy, policjanci i lekarze. Mężczyzna po chwili został wyciągnięty z wody, ale uratować się go nie udało - lekarze stwierdzili zgon. 23-latek miał przy sobie paszport i prawo jazdy.
Kolejny topielec
Ukraińska Państwowa Służba Graniczna odnotowuje, że mężczyzna mieszkał w obwodzie czerniowieckim. 23-latek został 15. topielcem, który zginął na wodach Cisy podczas próby nielegalnego opuszczenia terytorium Ukrainy.
W związku z obowiązującym w Ukrainie stanem wojennym, mężczyźni w wieku od 18 do 60 lat nie mogą opuścić terenu kraju. Są jednak wyjątki. Zakazem nie są objęci m.in. niepełnosprawni, wielodzietni ojcowie, wolontariusze, studenci oraz ci, którzy na stałe mieszkają za granicami Ukrainy.
Czytaj także: Rosja zagra mecze towarzyskie. Ukraina jest wściekła
Kara za nielegalne przekroczenie granicy
Za złamanie przepisów w Ukrainie grozi kara grzywny w wysokości ok. 10-15 tysięcy złotych, a w wyjątkowych przypadkach także kara aresztu. W zeszłym roku od lutego do czerwca tylko do Polski z Ukrainy wjechało łącznie tym 432 tys. obywateli Ukrainy – mężczyzn w wieku 18–60 lat.
"Rzeczpospolita" informuje, że pod koniec maja ukraińska SBU miała zatrzymać grupę pograniczników, którzy za łapówki od 3 do 5 tys. dol. pozwalali wyjechać obywatelom objętym zakazem opuszczania kraju.