Moim zdaniem tego typu prośby mieszkańców powinny być bezwzględnie respektowane przez uczestniczących w Halloween. To wszystko musi się odbywać w pełnym szacunku z obu stron. Też bym się zagotował, gdybym był na miejscu tej matki.
Nie obchodzę Halloween, ale w głowie mi się nie mieści, że można dać dziecku cukierka z igłą czy innym niebezpiecznym elementem. Po prostu brakuje słów na takie zachowania. Jeśli nie chcesz uczestniczyć w tych "zabawach", nie otwieraj drzwi, wywieś karteczkę, że nie obchodzisz Halloween albo cokolwiek innego. Przecież konsekwencje zjedzenia cukierka np. z igłą mogą być TRAGICZNE... Ludzie, zastanówcie się, co robicie.
Nie rozumiem totalnie fenomenu Halloween, tego kultu przebierania się za straszydła, fenomenu straszenia, horroru, itd. Zupełnie nie mój klimat „zabawy”.