Kierowcy BMW z Nowego Sącza grozi 8 lat więzienia. Przypomnijmy, że dokładnie taką karę dostał Sebastian M. za tragedię na A1, w której zginęły trzy osoby - cała rodzina. Problem w tym zestawieniu nie polega na tym, że sankcja dla driftera jest zbyt surowa, lecz na tym, jak rażąco niski był wyrok za śmierć trzyosobowej rodziny. Koniec z taryfą ulgową dla drogowych przestępców.
Teoria wzrostu gospodarczego Phillipa Aghiona, ubiegłorocznego laureata Nagrody Banku Szwecji im. Alfreda Nobla w dziedzinie ekonomii, należy dziś do kanonu tej nauki. Teza, że innowacje i "twórcza destrukcja" są kluczowe dla rozwoju jest tak szeroko akceptowana, że dla laika, który nie jest obeznany z historią teorii wzrostu, może brzmieć wręcz banalnie. Ale to, jak tę teorię wykorzystać w praktyce, oczywiste wcale nie jest. Widać to dobrze w naszej rozmowie.
Niektóre z uwarunkowań, które sprawiają, że w jednych krajach twórcza destrukcja jest łatwiejsza niż w innych, mają podłoże kulturowe i niełatwo je zmienić. To, co działa w jednym miejscu, nie musi tak samo działać gdzie indziej. Dlatego nie jest prawdą to, że jeśli Unia Europejska chce dotrzymać kroku USA, musi się do nich po prostu upodobnić. Owszem, niektóre znane z USA rozwiązania należy skopiować, ale inne musimy wypracować sami.
Jeden z kluczowych wniosków jest taki, że ochrona konkurencji w tej formie, w jakiej realizowana jest w Unii Europejskiej, wcale konkurencji nie sprzyja. Paradoksalnie, konkurencję pobudzić może pewna doza państwowego interwencjonizmu. Poglądy Aghiona nie należą do tych, które można łatwo przypisać którejś ze stron ideologicznych i politycznych sporów.
Politycy PiS twierdzą, że Mateusz Morawiecki popełnia ogromny błąd, atakując Jarosława Kaczyńskiego i oskarżając swoją dawną partię o chęć wyprowadzenia Polski z UE. Morawiecki wyklucza wspólne listy z PiS i nie chce paktu senackiego z Braunem. Czy to wykluczy go z dużej polityki? W PiS twierdzą, że tak.
Dzisiaj w Sejmie Narodowa Debata o Zdrowiu. Pytanie, jakie będą efekty. Sama rozmowa, nawet ta merytoryczna i konkretna, nie wyciągnie szpitali z długów, nie pomoże obsadzić dyżurów na oddziałach, nie skróci pacjentom kolejek do lekarza. Czy kierunkiem stanie się “cicha prywatyzacja”? O tym mówią już pracownicy szpitala w Sanoku. Kardiologia została tam oddana w dzierżawę prywatnej firmie.
https://portal.abczdrowie.pl/cicha-prywatyzacja-w-szpitalu-w-sanoku-bylismy-pod-sciana/7345260196895200a