Żonobójstwo w Wałbrzychu. "Narzędziem zbrodni mogła być sznurówka"

Mieszkaniec Wałbrzycha wezwał pogotowie do nieprzytomnej żony. Teraz jest głównym podejrzanym w sprawie jej zabójstwa. Według nieoficjalnych informacji miał użyć sznurowadła.

Obraz
Źródło zdjęć: © PAP | Maciej Kulczyński
Dagmara Smykla-Jakubiak

Lekarz mógł już tylko potwierdzić zgon. 37-letni mieszkaniec wałbrzyskiej dzielnicy Podgórze w nocy z piątku na sobotę wezwał pogotowie do swojej żony. Powiedział ratownikom, że znalazł 40-latkę bez oznak życia. Stwierdzono zgon na miejscu.

Po wynikach sekcji zwłok aresztowano męża zmarłej. Lekarze stwierdzili, że przyczyną śmierci 40-latki było uduszenie.

Prokuratura postawiła 37-latkowi zarzut zabójstwa żony. Grozi mu za to dożywocie. Sąd Rejonowy w Wałbrzychu zastosował wobec niego środek zapobiegawczy w postaci trzymiesięcznego aresztu - informuje "Gazeta Wrocławska".

Nieoficjalnie narzędziem zbrodni była sznurówka. Oskarżony o zabójstwo mąż zmarłej ma nie przyznawać się do winy. Policja na razie nie komentuje tych doniesień.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Zobacz też: Zabójstwo biolożki. Zbrodnia na konferencji naukowej

Wybrane dla Ciebie