Lech Poznań w czwartkowy wieczór 6 października tylko zremisował na własnym stadionie z Hapoelem Beer Szewa. Po raz drugi z rzędu mistrzowie Polski nie zdobyli bramki, jednak bramkarz Filip Bednarek zrzuca to na słabe boisko. Zamiast być atutem, stało się ono przekleństwem Lecha.