Niemieckie media podchwyciły temat zatrutej Odry, która na sporym odcinku jest rzeką graniczną. Jeden z wędkarzy w rozmowie z portalem MOZ.de opisuje, że "woda pachnie jak rozcieńczalnik", a na brzegu pojawiają się setki martwych ryb. – Nie rozumiem, czemu o tym nie mówimy. Dzieci poszły tu we wtorek pływać! – bije z kolei na alarm rozmówca dziennika "Bild".
Sezon wakacyjny oraz towarzyszące mu wysokie temperatury zachęcają do szukania ochłody w rzekach, stawach i rozmaitych zbiornikach wodnych. Władze Wód Polskich zdecydowanie odradzają jednak mieszkańcom i turystom jakichkolwiek kąpiele w Odrze. Na terenie trzech województw wykryto bowiem w rzece trujące substancje. Ostrzeżenie dotyczy także zwierząt domowych, które nad wodą powinny być trzymane na smyczy.
Wędkarze są zdruzgotani. Na brzeg Zalewu Rybnickiego w ciągu ostatnich dwóch miesięcy wypłynęło już około 80 martwych karpi. Gigantyczne ryby, które są dumą Śląska, umierają w tajemniczych okolicznościach.
Na 40-kilometrowym odcinku rzeki Darling w Australii znaleziono około miliona śniętych ryb. Zjawisko nazwano "katastrofą ekologiczną na międzynarodową skalę".