Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
aktualizacja 

Czegoś takiego jeszcze nie było. Alarm w Korei Południowej

143

W 2020 r. Korea Południowa po raz pierwszy w historii odnotowała więcej zgonów niż urodzeń. Władze kraju biją na alarm. Korea Południowa już wcześniej miała najniższy wskaźnik urodzeń na świecie.

Czegoś takiego jeszcze nie było. Alarm w Korei Południowej
(Getty Images)

Jak donosi BBC, w 2020 r. w Korei Południowej urodziło się tylko 275 800 dzieci, co stanowi spadek o 10 proc. w porównaniu z 2019 r. W tym samym czasie Korea Płd. odnotowała 307 764 zgonów. Niepokojące statystyki skłoniły ministerstwo spraw wewnętrznych do wprowadzenia "fundamentalnych zmian" w swojej polityce.

Zmniejszająca się populacja prowadzi do niedoborów siły roboczej, co ma bezpośredni wpływ na gospodarkę kraju. W zeszłym miesiącu prezydent Korei Płd. Moon Jae-in wprowadził zmiany w polityce prorodzinnej, które mają na celu rozwiązanie problemu niskiego wskaźnika urodzeń.

W ramach programu od 2022 r. na każde urodzone dziecko będzie można otrzymać 2 milionów wonów (ok. 6 800 zł). Rodzice będą otrzymywali również co miesiąc 300000 wonów (ok. 1 tys. zł) - świadczenie to będzie przysługiwało do pierwszego roku życia dziecka. Od 2025 roku comiesięczny dodatek na dziecko wzrośnie do 500000 (ok. 1 700 zł).

Dlaczego w Korei Południowej rodzi się tak mało dzieci?

Przede wszystkim dzieje się tak dlatego, że w Korei Południowej kobiety walczą o równowagę między pracą a życiem osobistym. BBC podaje przykład Koreanki imieniem Hyun-yu Kim. Kobieta jest najstarsza z czwórki rodzeństwa, od zawsze marzyła o własnej wielkiej rodzinie. Jednak w obliczu warunków, które w Korei Południowej nie zachęcają do założenia rodziny, wciąż rozważa posiadanie dzieci.

Hyun-yu Kim niedawno rozpoczęła pracę w nowej firmie i obawiała się, że wzięcie urlopu macierzyńskiego nie będzie dobrze postrzegane.

Ludzie mówią mi, że bezpieczniej jest najpierw zbudować swoją karierę - mówi BBC.

Rosnące ceny nieruchomości to kolejny poważny problem młodych ludzi w Korei Południowej. Kim podkreśla, że szybko rosnące ceny mieszkań i domów zniechęcają młode pary do posiadania dzieci.

Aby mieć dzieci, trzeba mieć własny dom. Ale w Korei to marzenie jest niemożliwe. Nie przekonują mnie również zachęty oferowane przez rząd. Wychowywanie dziecka jest drogie. Rząd zapewniający dodatkowe kilkaset tysięcy wonów nie rozwiąże naszych problemów - tłumaczy Koreanka.
Zobacz także: Korea Północna znowu grozi. Zapowiada zemstę na swoim sąsiedzie
Autor: ESO
Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Które z określeń najlepiej opisują artykuł:
Wybrane dla Ciebie
Kontrowersyjne oświadczenie nt. sprzętu WOŚP. Prawniczka: nie mają mocy prawnej
Zagrożenie zdrowia i życia. Rodzina błaga o pomoc w odnalezieniu 22-latki
Nowy kalendarz ferii zimowych. "Ceny spadną"
Dramatyczna akcja służb na Podkarpaciu. Przysypany mężczyzna
Seniorzy masowo tracą pieniądze. Myślą, że idą na bezpłatne badania
Iga Świątek zagra w kolejnej rundzie. Teraz mecz z Niemką
Chleb ze smalcem za 25, kiełbasa za 30. Ceny w Zakopanem
Zaginęła prawniczka z Lublina. Rodzina zwróciła się z apelem do kierowców
Termin mija w niedzielę. Koniec TikToka w USA
Jeździsz samochodem? Do tych miast lepiej się nie wybieraj
Przyrodnicy załamani. Ktoś zastrzelił Merle
Ludzie lądują w szpitalach w dwóch krajach. Winne borówki z Polski?
Przejdź na
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić