Myśliwy z powiatu biłgorajskiego, który zastrzelił Kosego - najbardziej znanego wilka z Roztocza został prawomocnie uniewinniony. Sąd Okręgowy w Zamościu właśnie utrzymał w mocy wyrok pierwszej instancji.
Trójnogi wilk, który od kilku miesięcy odwiedza Międzyzdroje, stał się poniekąd maskotką miasta. Zwierzę jest dokarmiane i chronione przez mieszkańców, wciąż jednak pozostaje dzikim drapieżnikiem. W weekend zaatakowało plażowiczów. Międzyzdrojska społeczność zaczyna bać się o swoje bezpieczeństwo.
Bardzo dużo niepokoju wśród mieszkańców Międzyzdrojów i okolic wzbudza wilk Kamyk. Teoretycznie zwierzę jest oswojone, jednak mimo to są obawy, że w pewnym momencie może zaatakować. Głos w sprawie wilka zabrała dyrektor Wolińskiego Parku Narodowego Wioletta Nawrocka.
O tym, że rodzina wilków grasuje w Rybniku od piątku, 4 sierpnia alarmują słuchacze lokalnej rozgłośni radiowej. Zwierzęta były widziane w okolicy Zebrzydowic i Grabowni i jak przekonują mieszkańcy tych terenów "sieją postrach" wśród spacerujących i grzybiarzy. Leśnicy uspokajają, że nie ma się czego obawiać.
Na Kaszubach wataha zaatakowała owce kameruńskie jednego z gospodarzy. Po tym zdarzeniu dwa wilki zostaną zastrzelone. "Przede wszystkim trzeba łagodzić koegzystencję wilków i ludzi. Mamy do tego dobre narzędzia" – mówi dr hab. Michał Żmihorski.
Woliński Park Narodowy powrócił z tematem wilka Kamyka, który uciekł z woliery. Pracownicy parku zapewniają, że cały czas trwa poszukiwanie drapieżnika. WPN zwrócił się z prośbą do wszystkich, którzy natknęli się na zwierzę o kontakt.
Od dłuższego czasu słyszymy, że wilki coraz częściej zapuszczają się w okolice zamieszkane przez ludzi. Tak było i tym razem. Jednak ta wycieczka dla wilczka z Mazur o mały włos nie zakończyła się tragicznie. Na szczęście uwięzione w głębokim dole szczenię uratowały dzieci.
Przed trzema laty cieszyli się ratując młodego wilczka, dziś nie mogą sobie z nim poradzić. Zwierzak bez jednej łapy uciekł z woliery robiąc podkop, teraz pracownicy Wolińskiego Parku Narodowego próbują go odnaleźć.
Blady strach padł na mieszkańców Kopytowej w powiecie krośnieńskim, po tym jak ze środy na czwartek 17-18 maja stado wilków zaatakowało owce na terenie gminy. Oświadczenie w sprawie wydał wójt gminy Chorkówka.
Te informacje to cenna wskazówka nie tylko dla miłośników przyrody. Nadleśnictwo Kalisz Pomorski podzieliło się na swoim profilu na Facebooku ciekawym zdjęciem. Widać na nim pewne tropy, czyli odbicia zwierzęcych łap. Leśnicy zapytali internautów, jak myślą, do kogo należą? Udzielili też kilku podpowiedzi.
"Voyageurs Wolf Project" w mediach społecznościowych udostępniło niesamowity film. Wideo przedstawia rzadkiego czarnego wilka, który widziany był w Minnesocie. Nagranie wywołało poruszenie w sieci.
Na terenie lasów łukowskich znaleziono zastrzelonego wilka. Straż Leśna ma już pewność - zwierzę padło ofiarą kłusownika, który działał świadomie i z premedytacją. Sprawą zajęła się policja.
Na terenie leśnictwa Białogóra fotopułapka uchwyciła niecodzienny widok. Chodzi o wilka o nietypowym umaszczeniu. Leśnicy pokazali nagranie.
Pracownicy Nadleśnictwa Wałbrzych dokonali przykrego odkrycia w lesie. We wnykach kłusowniczych zaklinowała się wilczyca. Zwierzęciu próbowano za wszelką cenę pomóc, ale jego stan był zbyt ciężki. Wilczyca zmarła.
Wilki z Małopolski zagryzły dwa psy. Do brutalnego zdarzenia z udziałem dzikich zwierząt doszło w gminie Korzenna w powiecie nowosądeckim. Sytuacja miała miejsce w nocy z piątku na sobotę na terenie dwóch domostw. Jednego psa wilk zabrał wraz z łańcuchem, którym był uwiązany.
Gmina Ryczywół (woj. wielkopolskie) ostrzega mieszkańców przed grasującymi w okolicy wilkami. Dzikie zwierzęta pojawiają się w pobliżu zabudowań mieszkalnych oraz gospodarstw. Urzędnicy wydali instrukcje dla mieszkańców.
Postrzelony wilk konał nieopodal domów we wsi Trawica koło Koszalina. Choć mieszkańcy szukali dla niego pomocy, zwierzęcia nie udało się uratować. Przyrodnicy wprost mówią o "bezpardonowej i pełnej insynuacji nagonki na wilki", która właśnie zbiera swoje żniwo.
Ostatnie dni upływały pod znakiem niepokoju związanego z wilkami. Drapieżniki te miały rzekomo zaatakować i pożreć 64-latka z powiatu przemyskiego, a teraz kolejnego osobnika zauważono nieopodal przedszkola. W zębach niósł świeżo upolowaną zdobycz.