Od piątku media huczą o odnalezieniu ciała mężczyzny w Dąbrowie Zielonej. To zaledwie 5 km od miejsca, w którym w 2021 roku rozegrała się tragedia, podczas której Jacek Jaworek zastrzelił swojego brata, bratową i bratanka. Czy Jacek Jaworek wrócił na grób bliskich?
W Polsce powróciła sprawa Jacka Jaworka, który w 2021 zabił rodzinę, a następnie przepadł bez śladu. Jak wskazują pierwsze doniesienia medialne, śledczy po trzech latach śledztwa mieli odnaleźć jego ciało. Powrót tej sprawy szczególnie odczuwalny jest we wsi, gdzie doszło do zbrodni. Mieszkańcy komentują sytuację w rozmowie z "Faktem".
W piątek 19 lipca o godzinie 6 rano na boisku w Dąbrowie Zielonej w powiecie częstochowskim znaleziono zwłoki mężczyzny z raną postrzałową głowy. Odkrył je przypadkowy mężczyzna porządkujący teren niedaleko szkoły. Pojawiły się spekulacje, że może być to ciało Jacka Jaworka poszukiwanego od 3 lat za potrójne zabójstwo, które miało miejsce 5 km dalej w miejscowości Borowce.
Funkcjonariusze Straży Granicznej z Częstochowy przeprowadzili kontrolę legalności pobytu 41-letniej obywatelski Indonezji. W trakcie kontroli okazało się, że nie ma już ona prawa przebywać na terenie naszego kraju. W związku z tym ma 30 dni na opuszczenie Polski.
Tygodnie dzielą pielgrzymów od marszu na Jasną Górę w Częstochowie. Przestrzeganie ścisłych zasad pielgrzymki, choć czasem zaskakujących, jest niezwykle ważne. Pielgrzymom zabrania się m.in. spania w mieszanych pokojach, a zaleca zabranie własnych sztućców. Co jeszcze podpowiada Kościół?
1 lipca częstochowscy policjanci otrzymali zgłoszenie, że jeden z mieszkańców bloku przy ulicy Poleskiej może posiadać materiały wybuchowe. 50-latek nie chciał wpuścić policji. W jego mieszkaniu znaleziono plastikową butelkę z nieznaną substancją i torebkę papierową z proszkiem. Policja ewakuowała mieszkańców bloku.
Pojawiły się nowe informacje ws. tragedii, do której doszło w niedzielne popołudnie w Częstochowie. Na prywatnym ośrodku uprawiania sportów wodnych Wake Park przy ulicy Amonitowej w Częstochowie, reanimowana była 15-latka, którą świadkowie wyciągnęli z wody. Dziewczyna niestety zmarła kilka godzin później w szpitalu.
Dopiero co rozpoczęła wakacje. Miała przed sobą całe życie. Jak informuje "Dziennik Zachodni", w jednym ze zbiorników wodnych w Częstochowie utonęła 15-letnia dziewczyna.
W Częstochowie w okolicy dworca PKP przy peronie, znajdował się mały chłopiec, który był sam, zagubiony, zapłakany i zdezorientowany. 10-latka uratowała zakonnica.
Zakończył się proces Krzysztofa R., mężczyzny oskarżonego o zabójstwo Aleksandry i jej 15-letniej córki Oliwii z Częstochowy. W czwartek (13 czerwca) obie strony zaprezentowały mowy końcowe. Jaki może być wyrok dla 54-latka?
- Mam czasami takie wrażenie, że mi się to po prostu to wszystko śni - mówi z żalem Magdalena Mazurek w rozmowie z "Faktem". To przyrodnia siostra skatowanego bestialsko Kamilka. Kobieta w pierwszą rocznicę śmierci młodszego brata opowiedziała o swoim życiu.
W poniedziałek (22 kwietnia) szczęście dopisało osobie, która w Częstochowie wydrapała równo milion złotych. Jest to już druga milionowa wygrana w loteriach ścieralnych LOTTO w tym roku.
Wizerunek kobiety zarejestrowały kamery monitoringu i teraz policja apeluje o pomoc w identyfikacji agresywnej oszustki. Kobieta podawała się za notariusza w Częstochowie i próbowała okraść 77-letniego mężczyznę.
Kolejny przypadek ataku niebezpiecznego psa w Częstochowie. Tym razem agresywny amstaff zagryzł niewielkiego maltańczyka. Tymczasową opiekę nad psem sprawował wówczas 42-latek, który po całym zajściu odwiedził jego właścicielkę z nożem w dłoni.
Karę 10 lat więzienia wymierzył Sąd Rejonowy w Częstochowie Adamowi W, który w momencie wypadku był pijany i pod wpływem kokainy. 41-latek jako kierowca busa miał zawieźć znajomych do pracy w Szwajcarii. Niestety dwie osoby nie przeżyły tego wypadku.
Do szokujących scen doszło w Częstochowie. Sroga kara grozi 50-letniemu mieszkańcowi, wobec którego interweniowali policjanci z Częstochowy. Pijany i awanturujący się mężczyzna nie chciała trafić do izby trzeźwień. Aby uniknąć przymusowego trzeźwienia, obiecał stróżom prawa 100 gramów kokainy.
Ośmioletni Kamilek został skatowany na śmierć przez swojego ojczyma i zmarł w męczarniach 8 maja 2023 r. W szpitalu w Katowicach spędził 35 dni, ale lekarzom nie udało się uratować jego życia. Trzej prokuratorzy, którzy pracują nad sprawą Kamilka z Częstochowy są przekonani, że za tragedią stoją także inni członkowie jego rodziny.
W czwartek 21 marca odbyła się 17. Pielgrzymka do Częstochowy studentów z Akademii Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu założonej przez o. Tadeusza Rydzyka. - Przychodzimy w czasie, gdy w Polsce rządzący chcą wprowadzić przepisy stanowiące zgodę i zachętę do zabijania nienarodzonych - mówił na Jasnej Górze toruński redemptorysta.